Byłem pewien,że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy kiedy go stuknąłem.
Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.
Jakiś pieszy nagle zszedł z chodnika i bez słowa zniknął pod moim samochodem.
Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując wypadek.
Jeszcze zanim na niego najechałem, byłem przekonany, że ten staruszek nie dotrze na drugą stronę ulicy.
Moje auto jechało normalnie prosto przed siebie, co na zakręcie zazwyczaj doprowadza do opuszczenia szosy.
Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.
Mój samochód uderzył w ogrodzenie, przekoziołkował i wyrżnął w drzewo. Wtedy straciłem panowanie nad kierownicą.
Na skrzyżowaniu niespodziewanie dostałem ataku daltonizmu.
Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym zniknął.
<< [1] [2] [3] >>
Dowcipow w kategorii "Humor po wypadku ": 23 Wszystkich dowcipow : 7052